wtorek, 24 maja 2011

PRAKTYKI ZAGRANICZNE

W okresie od 27 marca do 17 kwietnia bieżącego roku osiemnastoosobowa grupa uczniów z naszej szkoły uczestniczyła w projekcie Leonardo da Vinci o nazwie „STAŻE BUDOWLANE W NIEMCZECH JAKO ŚCIEŻKA ROZWOJU KARIERY ZAWODOWEJ NA EUROPEJSKIM RYNKU PRACY”, który został dofinansowany ze środków Unii Europejskiej. Opiekunami grupy były mgr Małgorzata Witas, germanistka, oraz mgr Elżbieta Maksymow, nauczycielka przedmiotów związanych z zawodem. Obie panie były jednocześnie wymagające i wyrozumiałe, a ich bardzo dobre umiejętności organizacyjne ułatwiły nam aktywne spędzanie wolnego czasu.
            Ośrodek, w którym spędziliśmy trzy tygodnie znajduje się na przedmieściach miasta Frankfurt nad Odrą. Spokojna okolica sprzyja wypoczynkowi oraz pozwala na lepsze przyswajanie wiedzy, także tej dotyczącej niemieckiego życia codziennego oraz kultury. Dodatkowym plusem jest dobry dojazd do centrum i bliskość przystanków komunikacji miejskiej.
            Zajęcia praktyczne odbywały się w budynku warsztatowym, w którym mogą szkolić się jednocześnie ludzie różnych zawodów, m.in.: brukarze, cieśle, kucharze, malarze, lakiernicy i inni. Taka różnorodność pozwala na bliższe zapoznanie się z ww. zawodami. Wszystkie sale były odpowiednio wyposażone w niezbędne narzędzia oraz materiały, a także były przestronne i dobrze oświetlone. Nasza liczna grupa została podzielona na dwuosobowe zespoły pracujące w dziewięciu boksach. Każdy praktykant miał przydzielony własne miejsce pracy, w którym wykonywał powierzone mu zadania. Instruktorem grupy był pan Meyer – osoba bardzo pogodna, niezwykle wyrozumiała, cierpliwa i uprzejma. Mimo bariery językowej wytrwale wdrażał nas w blaski i cienie naszego zawodu, a także chętnie poznawał polskie słowa, takie jak: „dzień dobry”, „do widzenia”, „smacznego” i uczył się ich prawidłowej wymowy. Wszyscy uczestnicy bardzo zżyli się z nim.
            Podczas praktyk uczyliśmy się jak prawidłowo przygotować podłoże przed wykonywaniem tapetowania i malowania, tapetowaliśmy ściany oraz sufit a także wykonywaliśmy dekoracyjne techniki malarskie zarówno na ścianach, jak i płytach gipsowych oraz drewnianych. Były to m.in.: technika wycierania, technika „mokre na mokre”, technika tepowania, lazurowanie, imitacje marmuru i drewna, szablonowanie oraz stiuk wenecki. Nauczyliśmy się wielu nowych wyrazów a także poznaliśmy narzędzia i materiały, których nie stosuje się w Polsce.
Internat znajdujący się naprzeciwko warsztatów był naszym drugim domem. W pokojach byliśmy zakwaterowani po dwie osoby, każde „mieszkanie” było wyposażone w łazienkę oraz telewizor. Mieliśmy również do dyspozycji kuchnię oraz pokój telewizyjny odbierający kilka polskich stacji. Na parterze internatu znajdował się pokój do bilardu, siłownia, pokój do tenisa stołowego, pokój z ceramiką oraz pomieszczenie z patio, w którym można było swobodnie urządzać grill.
Stołówka znajdowała się w pobliżu internatu oraz warsztatów . Jedzenie było dosyć smaczne i pożywne, jednak wszyscy tęsknili za polską żywnością i kuchnią mamy. Pory posiłków były dla nas sporym problemem, ponieważ tryb dnia w Polsce jest całkowicie odmienny od niemieckiego.
W czasie wolnym towarzyszył nam pan Stal, który jest odpowiedzialny za opiekę nad projektami zagranicznymi. Wraz z opiekunami zwiedziliśmy Berlin, Poczdam, Drezno, Neuzelle oraz podziwialiśmy ludzkie eksponaty w Plastinarium w Guben. Najbardziej podobało mi się podziwianie panoramy Berlina ze szczytu berlińskiej wieży telewizyjnej, wnętrze niemieckiego parlamentu – Bundestagu – oraz wnętrze przepięknej opery dreźnieńskiej. W tygodniu chętnie robiliśmy „wypady” na miasto, chodziliśmy na kręgle, a także uczyliśmy się strzelać z karabinku w strzelnicy i wspinać po ściance wspinaczkowej.
Pobyt w Niemczech pozwolił nam na rozwinięcie naszych umiejętności językowych i zawodowych, poznanie nowej, odmiennej kultury, a także na utworzenie więzi z nowymi ludźmi. Był to czas niezwykle dla nas ważny, zarówno jako grupy, jak i dla każdego z nas. Z pewnością będziemy długo wspominać ten czas.